Jest szansa, że za ok. trzy lata do stolicy Gruzji – po ponad dwóch dekadach – wróci komunikacja tramwajowa. Tbilisi wybrało wykonawcę nowej trasy, która ma zostać zrealizowana w formule projektuj i buduj.
Długość linii wyniesie 7,5 km – połączy ona 3. i 4. osiedle dzielnicy Didi Dighomi, wzdłuż alei Davita Aghmashenebeli, do stacji metra Didube. Na trasie zaplanowano 11 przystanków. Projekt obejmuje także budowę zajezdni, która pomieści 11 tramwajów.
W przetargu wzięły udział cztery podmioty. Ostatecznie wygrało tureckie joint-venture EYE (Emre Ray + Yüksel + Erk), które złożyło najtańszą ofertę. – Złożyliśmy przed wyborami obietnicę realizacji historycznego projektu – mam na myśli linię tramwajową. Ogłosiliśmy przetarg, w którym miały szansę wziąć udział firmy międzynarodowe, zgodnie z przepisami Azjatyckiego Banku Rozwoju. Równolegle do budowy trasy zostanie ogłoszony osobny przetarg na zakup 10 tramwajów. To bardzo ważny projekt i bardzo się cieszę, że tak ważny środek transportu publicznego, jakim jest tramwaj, powróci do miasta – mówi Kakha Kaladze, burmistrz miasta.
mat. UM TbilisiProjekt jest finansowany z budżetu państwa. Zamówienie składa się z trzech etapów – wykonania projektu koncepcyjnego, projektu wykonawczego i budowy. Łączny czas to 36 miesięcy.
W szczytowym okresie sieć tramwajowa w Tbilisi liczyła ok. 54 km. W tym tysiącleciu rozpoczęła się stopniowa kasacja systemu – aż do zamknięcia ostatniej linii w 2006 r. Obecnie komunikacja miejska opiera się o dwie linie metra i sieć autobusów oraz marszrutek.